Na całym świecie kwitnie tzw. turystyka muralowa. Miłośnicy sztuki ulicznej docierają do najdalszych zakątków świata, aby na żywo podziwiać wielkoformatowe obrazy tworzone przez ich ulubionych artystów. Dostrzegają to włodarze zarówno metropolii, jak i mniejszych miasteczek, którzy chętnie wspierają streetartowców, często opierając na ich działaniach ofertę kulturalną miasta. Szlakiem murali możemy wybrać się między innymi do Gdańska, Krakowa, Łodzi czy Poznania, przy okazji znajdując interesujące miejsca, których próżno szukać w przewodnikach turystycznych.

Mural „Rubinstein”, Eduardo Kobra, Archiwum Fundacji Urban Forms

Z BLISKA/ Z DALEKA

To nazwa mapy i przewodnika po muralach, graffiti, neonach i ciekawej typografii Poznania. Sporo wielkoformatowych malowideł ściennych powstało w ramach odbywającego się kilka lat temu festiwalu Outer Spaces. Stolica Wielkopolski gościła wówczas takie sławy światowego street artu, jak Blu (mural przy ul. Kantaka), Erosie (mural przy ul. Woźnej) czy Remed (mural przy ul. Taczaka). W zeszłym roku ponownie było głośno o Poznaniu, a to za sprawą muralu autorstwa włoskiego artysty Maura Pallotty (pseudonim Maupal), który stworzył wielkoformatowy, barwny obraz przedstawiający kobietę zszywającą biało-czerwoną flagę. Jak przyznaje sam artysta, swoją pracą chciał oddać hołd kobietom, które mają ogromny wkład w budowanie jedności polskiego narodu. Stolica Wielkopolski sięga również do tradycji ulicznych neonów. W 2015 roku w Muzeum Narodowym odbyła się wystawa prezentująca historię świetlnych reklam, na które boom nastąpił w latach 60. ubiegłego wieku. Powstaje również coraz więcej inicjatyw miejskich przyczyniających się do ich ratowania przed zniszczeniem lub zajmujących się ich rekonstrukcją (w ten sposób ocalał m.in. neon „Wilda”, który powrócił na dach starego kina w 2014 roku).

Mapa „Z bliska / Z daleka” jest dostępna bezpłatnie w Centrum Informacji Miejskiej w Poznaniu.

Mural „Balloon”, Etam, Archiwum Fundacji Urban Forms

TU WARTO BYĆ… KATOWICE STREET ART AIR 2018
Impreza, która od siedmiu lat zmienia miejski pejzaż Katowic. W zeszłym roku przybrała formę programu rezydencyjnego, w ramach którego wybrani twórcy przez kilka tygodni poznają przestrzeń miasta i jego mieszkańców oraz pracują nad swoimi projektami – wielkoformatowymi muralami oraz instalacjami artystycznymi. Tegoroczna edycja trwa od kwietnia do listopada, a punktem wyjścia działań artystów jest rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości oraz odbywający się w Katowicach szczyt klimatyczny, który prowokuje do zadawania pytań dotyczących ochrony środowiska.

101 MURALI DLA KRAKOWA
Warto zboczyć ze szlaków turystycznych historycznego Krakowa i podążyć w głąb miasta w poszukiwaniu wielkoformatowych obrazów  ukrytych w zakamarkach ulic, mostów czy osiedli. Większość z nich to owoc powstałego w 2013 roku projektu „101 murali dla Krakowa” – oddolnej inicjatywy, której celem było połączenie sztuki ulicznej z aktywizacją lokalnej społeczności. W tym duchu powstał m.in. mural na  Podgórzu – stworzone przez Marcina Wierzchowskiego i Mikołaja Rejsa kolorowe malowidło nawiązuje do historii dzielnicy i sztuki ludowej. Z ciekawą inicjatywą wyszli także pracownicy Muzeum Narodowego w Krakowie, którzy na fasady bloków i kamienic planują przenieść  reprodukcje dzieł znanych malarzy. Na razie powstał mural prezentujący obraz z cyklu „Penetracje” autorstwa Marii Jaremy, jednej z najwybitniejszych artystek awangardowych w naszym kraju.

KOLEKCJA MALARSTWA MONUMENTALNEGO

Gdańska Zaspa to jedno z największych modernistycznych osiedli mieszkaniowych w Polsce. Betonowe mrowisko od 20 lat zmienia swoje oblicze dzięki wielkoformatowym malowidłom na fasadach bloków. Pierwszy mural powstał tutaj w 1997 roku, z okazji 1000-lecia miasta Gdańska. Obecnie w Kolekcji Malarstwa Monumentalnego na Zaspie jest ich około 60. Niektóre prace mają kontekst historyczny – np. ta autorstwa Piotra Szwabe z podobizną Lecha Wałęsy, niegdyś mieszkańca osiedla. Inne nawiązują do kultury i sztuki, jak zakodowany binarnie cytat z powieści Witkacego PGR ART-u czy rozpikselowany kadr z filmu „Przeminęło z wiatrem”, wykonany przez Piotra Bednarczyka. Murale poruszają też problemy współczesnego świata, jak praca Klausa Klingera mierząca się z zagadnieniem konsumpcjonizmu, bądź mają wydźwięk lokalny, jak pejzaż okolic Gdańska Tima Portlocka. Inne, choćby obraz Joanny Skiby, są czystą artystyczną ekspresją. To sprawia, że Zaspa jest jedną z największych galerii muralu w Europie, na którą zwrócone są oczy całego świata związanego ze street artem.

W Punkcie Informacji Kulturalnej i klubie Plama dostępne są mapy. Można także pobrać aplikację Foursquare – po zameldowaniu się pod muralem na ekranie smartfona ukaże się informacja na temat danego projektu. Ciekawą formą zwiedzania gdańskiej Zaspy jest spacer z przewodnikiem, który jest bezpłatny, ale wymaga wcześniejszych zapisów.

Mural „Łasice kradną jajka”, Roa, Archiwum Fundacji Urban Forms, fot. Michał Sikora

GALERIA URBAN FORMS

Również Łódź może pochwalić się jedną z większych kolekcji street artu w naszym kraju. Tradycja malowideł ściennych w tym mieście jest bardzo żywa, a to za sprawą murali reklamowych, które powstawały tutaj w latach 70. i 80. ubiegłego wieku (do dziś zachował się m.in. motyl Pewexu przy ulicy Sienkiewicza). Obecnie wielkoformatowe obrazy na fasadach budynków są jedną z największych atrakcji miasta, a powstawały przez blisko 10 lat w ramach aktywności fundacji Urban Forms. Do Łodzi od lat przyjeżdża wielu zagranicznych artystów, którzy reprezentują różnorodność stylów i technik. W ich pracach znajdziemy zarówno lokalny, łódzki kontekst, jak i odniesienia do ich własnych krajów i kultur. Podczas spaceru po mieście natkniemy się na projekty takich streetartowych sław, jak Eduardo Kobra i OSGEMEOS z Brazylii, ROA z Belgii czy Inti z Chile.

POLSCY ARTYŚCI STREETARTOWI NA ŚWIECIE

Nasze miasta nie tylko zapewniają przestrzeń wystawienniczą dla wielkoformatowych realizacji, lecz także wydają na świat kolejne pokolenia znakomitych artystów, których prace można podziwiać w wielu zakątkach globu. Przykładem polskich twórców o światowej renomie jest chociażby duet Etam, którego malarstwo można oglądać na ulicach miast w USA, Bułgarii, Niemczech, Austrii czy Portugalii. Charakterystyczna, plastyczna kreska, wyrazista kolorystyka i atmosfera magicznego surrealizmu sprawiają, że trudno przejść obok ich prac obojętnie – są niczym bajeczne ilustracje przeniesione z kart książek na mury w przestrzeni publicznej.